Menu

bolesta.blog.blox.pl/unieważnienie małżeństwa kościelnego/rozwód kościelny

Blog dotyczący kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego

CZY PRAWO KANONICZNE JEST SPRZECZNE Z PRAWEM CYWILNYM? KWESTIA ZABURZEŃ PSYCHICZNYCH. CZ. 1

arlettabolesta

Aby wyjaśnić tak sformułowane w temacie pytanie warto dokonać krótkiego opisu jednego ze zdarzeń prawnych. Dokładnie chodzi o poniesienie odpowiedzialności prawnej przez Osoby, które dokonały jakiegoś przestępczego czynu, ale jednocześnie po stronie których można było stwierdzić istnienie zaburzenia psychicznego. A jeszcze inaczej przedstawiając sytuację, to: skoro Osoby Takie mogą zostać pociągnięte przed Wymiar Sprawiedliwości, skoro wobec Nich można zaferować karę mimo zaburzenia po Ich stronie, to dlaczego można – właśnie przy istnieniu zaburzenia – stwierdzić nieważność zawartego przez Nie małżeńskiego związku, co by przypominało sytuację nie poniesienie jednak przez Nie odpowiedzialności? Stąd zapytanie w tytule, bowiem można odnieść wrażenie, iż w przypadku kościelnego prawa małżeńskiego Osoby takie – przy założeniu, iż orzeczona została nieważność zawartego przez Nie związku – nie ponoszą odpowiedzialności za ów fakt, stad też Wyrok pozytywny w Ich sprawie.

 

Przy sytuacji rzeczywiście nie poniesienia kary za dokonanie przestępstwa właśnie z racji na zaburzenie, możemy wyróżnić jeszcze dwie inne: kiedy Osoba mimo swojego zaburzenia ponosi karę, bądź kiedy Osoba z racji na swoje zaburzenie ponosi karę, ale w lżejszym wymiarze.

Przykładem dla pierwszego przypadku mogą być Osoby ze stwierdzonym zaburzeniem dyssocjalnym. One często ponoszą karę mimo wzmiankowanej nieprawidłowości. Tymczasem, podczas kościelnego procesu małżeńskiego bywa, iż wobec Takich Osób małżeństwo Ich zostaje uznane za nieważne. Czy mamy zatem do czynienia ze sprzecznością obu porządków prawnych? Nie, w obu bowiem systemach prawnych chodzi też o ochronę innych Osób: w porządku cywilnym, chodzi o ochronę – użyjmy takiego terminu – społeczności, zaś w kościelnym prawie o ochronę społeczności w jej węższym wymiarze, tj. współmałżonka, dziecka/dzieci. W końcu mamy też inny przykład, kiedy Osoba mimo nierozpoznania oceny moralnej czynu, bądź niemożności pokierowania swoim postępowaniem ponosi w pełni odpowiedzialność, gdy opisany chociażby jeden skutek pozostawał w ścisłym związku z zawinionym Jej zachowaniem (np. wprowadzenie siebie w przykładowo w stan upojenia alkoholowego, pod wpływem którego dokonuje Ona przestępstwa). W kościelnym prawie małżeńskiej w takiej sytuacji można wziąć wówczas pod uwagę nie tyle niezdolność psychiczną do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich po Tejże Stronie, co poważny brak używania rozumu obejmującego czas sensu stricte zawiązywania węzła małżeńskiego. Kolejnym przykładem to poniesienie łagodniejszej kary mimo zaburzenia, a to z racji na istnienie tylko tzw. ograniczonej poczytalności. Obarczenie winą, przypisanie, zawyrokowanie kary ma taki sam cel, jak wzmiankowany wcześniej, stąd nie ma potrzeby powtarzania podobnego wniosku oczywiście w sytuacji wydania pozytywnego Wyroku tym razem w kościelnym procesie małżeńskim. Zatem po raz kolejny nie można mówić o jakimś przeciwstawieniu sobie obu porządków prawnych. Aczkolwiek można to również powiązać jeszcze z inną kwestią: nie do rzadkości należy sytuacja, kiedy mimo tego samego tytułu prawnego, tj. niezdolności psychicznej, co więcej, mimo „podobnej” jej formy w przypadku jednej małżeńskiej kościelnej sprawy zaferowany Wyrok jest pozytywny, zaś w drugim - negatywny. Wynika to właśnie z tego, iż, tak, jak w cywilnym systemie, tak i również w kościelnym bierze się pod uwagę ciężkość danej nieprawidłowości na chwilę zdarzenia prawnego.

 

Wracając zatem do pytania postawionego w temacie, to należałoby udzielić na nie odpowiedzi negatywnej.

 

Na ten temat m. in. w:

A. Komadowska, Wpływ zaburzeń psychicznych na odpowiedzialność karną sprawcy czynu zabronionego, Lublin 2015.

 

© bolesta.blog.blox.pl/unieważnienie małżeństwa kościelnego/rozwód kościelny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci