Menu

bolesta.blog.blox.pl/unieważnienie małżeństwa kościelnego/rozwód kościelny

Blog dotyczący kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego

SEKTY. Kościelny proces o nieważność małżeństwa

arlettabolesta

 

Postawmy na początku zapytanie: czy przynależność do sekty może być wzięta pod uwagę w czasie kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa.

 

Autor poniżej przytoczonej książki (D. Kuncewicz) postawił jeszcze inne dwa zapytania, a mianowicie: powody wejścia do sekty oraz skutki uczestnictwa w niej. Chociaż Autor miał na celu zupełnie inny aspekt aniżeli nasz, to jednak odpowiedzi na te dwa pytania jak najbardziej można rozpatrywać właśnie w interesującym nas temacie.

Tak, jak jeszcze wejście do sekty może odgrywać niebagatelną rolę w samym małżeńskim procesie (chodzi bowiem m. in. o rodzaj osobowości przystępującego), tak przynależność, a następnie wyjście z niej – już niekoniecznie. Wynika to przede wszystkim z faktu – czasami (ważne słowo pod względem swojej konotacji) - pozytywnych konsekwencji udziału w niej (!).

Mimo tak postawionych tez należy liczyć się jednakże z ich próbą obalenia przez Obrońcę węzła małżeńskiego, bowiem On w swoich przedwyrokowych uwagach może podnieść kwestię - czy czasem ew. niedojrzałość, jako jeden z czynników wpływających na wejście do sekty, nie jest czasami tylko i wyłącznie tzw. „idealizmem młodzieńczym”, co już jest argumentem samym w sobie przeciwko uznaniu małżeństwa za nieważne (dla przypomnienia – mimo innej postawionej przez Nas tezy). Natomiast, wracając do drugiego zapytania, to też w ramach jednak już obrony przez adwokata kościelnego/pełnomocnika można przytoczyć fakt, że ew. pozytywny wpływ udziału w sekcie (co może być z kolei przytoczone przez Obrońcę węzła) niekoniecznie musi oznaczać likwidację (nieprawidłowego) czynnika mającego wpływ na wejście do niej.

 

Jak zatem widzimy: nie tylko, że obie kwestie pozostają w ścisłym, naturalnym ze sobą związku, co przede wszystkim na płaszczyźnie każdej z nich można przytoczyć takie argumenty, które obalają postawione na początku tezy. Wynika więc z tego jeden zasadniczy i najważniejszy wniosek: prowadzenie sprawy przez adwokata kościelnego/pełnomocnika, udział Obrońcy węzła nie może opierać się na już wypracowanych gdzieś schematach, które następnie – kolokwialnie mówiąc – wkleja się we wszystkie podobne sprawy, ale ma bazować na faktach, które w każdej ze spraw są oryginalne, jedyne w swoim rodzaju. Na potwierdzenie tegoż warto odnieść się do jeszcze innej informacji, przykładowo, iż wyjście z sekty nie z własnej woli może pociągnąć za sobą o wiele poważniejsze, nieprawidłowe konsekwencje psychiczne aniżeli pozostanie w niej.

Na koniec jeszcze jedna ważna uwaga, powyżej zostało powiedziane, iż przykładowo adwokat kościelny nie powinien działać wg szablonu, jego praca (tj. praca adwokata kościelnego) winna mieć coś z tzw. rzemiosła, winna być rzemieślnicza, powinien on koncentrować się, interpretować fakty z danej, konkretnej sprawy. Natomiast, gdy adwokat kościelny zacznie stosować ten sam schemat swojej pracy, czyli we wszystkich przypadkach, nawet tych podobnych do siebie, bo przebiegających np. z tego samego tytułu prawnego (czyli przyczyny), wówczas może narazić się na nadużycie w postaci nie wykazywania, udowadniania nieważności zawartego ślubu kościelnego, co dążenia do unieważnienia sakramentu małżeństwa, rozwodu kościelnego. A skutki tego - niestety - odczuje Ta Strona, którą adwokat kościelny reprezentuje. Innymi słowy i kolokwialnie mówiąc "zemści się" to tylko na Stronie.

 

Na ten temat m. in. w:

 

D. Kuncewicz, Kontrowersyjne grupy religijne, Psychologiczne aspekty przynależności, Tychy 2005.

 

© bolesta.blog.blox.pl/unieważnienie małżeństwa kościelnego/rozwód kościelny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci